heh , widać że wiosna , nie ?
Dobra , sprawa nr.2 , być może będę miała psinę !! oj tak , i będzie to beagle , w hodowli psów już byłam , i tam gdzie pojechałam to normalni małżeństwo miało z 70 psów z czego chyba ( wiecie nie liczyłam ) 40 było w domu , dlatego śmierdziało jak cholera ! normalnie moja mama wyznała mi później że jak weszła to myślała że się porzyga , ale naprawdę psy mają super , i chyba sobie takiego jednego kupie , a co !
Dobrze to była sprawa nr 2 , więc teraz sprawa nr 3. No więc w weekendy wychodzę na podwórko robić zdjęcia i tak se wyjść na spacerek .No więc opowiem wam pierwszy dzień po chorobie kiedy wyszłam sobie na taki spacerek . Było to tak : ja wychodzę , najpierw łaże sobie obok mojego domu z tatą . I ja oczywiście zaczęłam walkę na śnieżki ! No więc ja miałam strategie żeby kryć się za drzewami a później nadbiegać i śnieżką w twarz . A mój tata niestety miał dobrego cela , więc zawsze kiedy się wychylałam znad tego drzewa to śniegiem w łeb ! Niestety ja wyszłam po tym gorzej :( i byłam cała w śniegu . No to poszłam do domu , ale po godzinie znów wyszłam lecz z mamą , i to tak dalej . Ale oczywiście ja robiłam wszędzie ,, orzełki " i do tego właziłam w takie zaspy że ojeju ! No więc do tego jak wróciłam to kurtke całą miałam uszlajaną a do tego śnieg w butach pod koszulką i na głowie :P Mam z tego szaleństwa kilka fotek ale je później wstawię .
Sprawa nr . 4 Kolejne moje szaleństwo tym razem z koleżankami .
Zaczęło się od tego że wcześnie skończyłyśmy zajęcia dodatkowe , dlatego mieliśmy z 30 min wolnego . Więc my jeszcze z kolegą i jego bratem , zaczęliśmy gonitwę . Na początku kiedy Patryk ( ten kolega ) zaczął mnie przytulać i nie chciał przestać . No to ja si wyrwałam i pędem w krzaki obok szkoły , tam 5 metrowa zaspa , a ja oczywiście w nią , niestety Patryk mnie dogonił i znów mnie przytulał <3 Później zostałyśmy same z dziewczynami więc była bitwa co nie miara , normalnie , ciągle na taką dziewczynę z naszej klasy sypałyśmy śnieg więc była cała biała normalnie bałwan , później ona wzięła kule dwa razy taką jak moja głowa i w nas , a ja później miał lekcje dodatkowe , na szczęście wyschłam w drodze .
Dobra to by było na tyle , tylko wklejam zdjęcia z tych spacerków
A tu ja :D
No więc to jest część I
A tu sarenki miały sesje ( u mnie pod dom często przychodzą )
Cześć II
Hehe , a tu ja !
Tu moje butki po zabawie w śniegu
A to jest moje ulubione zdjęcie <3 <3
To jest Część III i Koniec
Bye bye
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz