Strony

sobota, 23 marca 2013

Przeprosinki i nowinki

Po pierwsze to ja bym chciała was baaardzo przeprosić , bo nie pisałam ... oj nie wiem ile ,niestety ta szkoła człowieka wymęczy :( no ale tyle się działo nie wiem od czego zacząć . Może od dnia wagarowicza czyli pierwszy dzień wiosny . W tym roku wypadł on w czwartek .Ja jakoś szczególnie nie wagarowałam , tylko nie było mnie na dwóch pierwszych lekcjach bo pisałam kangurka ( test matematyczny ) . A no właśnie bo u mnie pierwszy dzień wiosny wyglądał tak :
heh , widać że wiosna , nie ?

Dobra , sprawa nr.2 , być może będę miała psinę !! oj tak , i będzie to beagle , w hodowli psów już byłam , i tam gdzie pojechałam to normalni małżeństwo miało z 70 psów z czego chyba ( wiecie nie liczyłam ) 40 było w domu  , dlatego śmierdziało jak cholera ! normalnie moja mama wyznała mi później że jak weszła to myślała że się porzyga , ale naprawdę psy mają super , i chyba sobie takiego jednego kupie , a co ! 



Dobrze to była sprawa nr 2 , więc teraz sprawa nr 3. No więc w weekendy wychodzę na podwórko robić zdjęcia i tak se wyjść na spacerek .No więc opowiem wam pierwszy dzień po chorobie kiedy wyszłam sobie na taki spacerek . Było to tak :  ja wychodzę , najpierw łaże sobie obok mojego domu z tatą . I ja oczywiście zaczęłam walkę na śnieżki ! No więc ja miałam strategie żeby kryć się za drzewami a później nadbiegać i śnieżką w twarz . A mój tata niestety miał dobrego cela , więc zawsze kiedy się wychylałam znad tego drzewa to śniegiem w łeb ! Niestety ja wyszłam po tym gorzej :( i byłam cała w śniegu . No to poszłam do domu , ale po godzinie znów wyszłam lecz z mamą , i to tak dalej . Ale oczywiście ja robiłam wszędzie ,, orzełki " i do tego właziłam w takie zaspy że ojeju ! No więc do tego jak wróciłam to kurtke całą miałam uszlajaną a do tego śnieg w butach pod koszulką i na głowie :P Mam z tego szaleństwa kilka fotek ale je później wstawię .


Sprawa nr . 4 Kolejne moje szaleństwo tym razem z koleżankami .
Zaczęło się od tego że wcześnie skończyłyśmy zajęcia dodatkowe , dlatego mieliśmy z 30 min wolnego . Więc my jeszcze z kolegą i jego bratem , zaczęliśmy gonitwę . Na początku kiedy Patryk ( ten kolega ) zaczął mnie przytulać i nie chciał przestać . No to ja si wyrwałam i pędem w krzaki obok szkoły , tam 5 metrowa zaspa , a ja oczywiście w nią ,  niestety Patryk mnie dogonił i znów mnie przytulał <3 Później zostałyśmy same z dziewczynami więc była bitwa co nie miara , normalnie , ciągle na taką dziewczynę z naszej klasy sypałyśmy śnieg więc była cała biała normalnie bałwan , później ona wzięła kule dwa razy taką jak  moja głowa i w nas , a ja później miał lekcje dodatkowe , na szczęście wyschłam w drodze .

Dobra to by było na tyle , tylko wklejam zdjęcia z tych spacerków 

 A tu ja :D







No więc to jest część I 













A tu sarenki miały sesje ( u mnie pod dom często przychodzą )





















Cześć II







 Hehe , a tu ja !






 Tu moje butki po zabawie w śniegu





 A to jest moje ulubione zdjęcie <3 <3

To jest Część III i Koniec
Bye bye

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz